Toskania i Florencja
Toskania
jest krainą chleba. Chociaż tamtejsze wina i oliwy uchodzą za jedne z
najlepszych na świecie, produkuje się smaczne sery, a bogactwo ziół
budzi zainteresowanie wielu szefów kuchni, to właśnie pieczywo jest tym,
co najczęściej i w najciekawszych formach pojawia się na toskańskich
stołach. Spożywa się je na śniadanie i kolację, do obiadu lub na
podwieczorek, na słodko i słono, jako dodatek i główne danie. Klasyczny,
niesolony chleb nazywa się filone. Toskańczycy przygotowują go z mąki
kukurydzianej często z dodatkiem skwarek, pomidorów i najróżniejszych
orzechów. Chociaż niektóre połączenia w pierwszym momencie mogą brzmieć
zaskakująco, warto ich wypróbować.
Piemont i Turyn
Piemont
powinien kojarzyć się z serami, truflami i… ryżem. Historia uprawy tego
zboża w Piemoncie sięga kilku wieków wstecz, ale na szeroką skalę
rozwinęła się dopiero w XIX wieku. To właśnie z piemonckiego ryżu
przygotowuje się tradycyjne risotto.
Będąc w Turynie, trzeba koniecznie spróbować serów castelmagno
i gorgonzola, a w okolicznych lasach poszukać trufli (także najbardziej
pożądanych na świecie trufli białych). Na uwagę zasługują również
piemonckie piekarnie i cukiernie, w których spróbować można chrupiących
grissini, biszkopcików savoiardi i wyjątkowej pitnej czekolady.
Miłośnicy
mocniejszych trunków powinni pamiętać, że to właśnie w Turynie narodził
się zwyczaj aperitivo – podawania ziołowego wermutu przed posiłkiem, by
pobudzić apetyt. Z Piemontu pochodzą słynne nazwy: martini, cinzano,
campari.
Emilia-Romania i Bolonia
Stolicą
tego regionu jest Bolonia, nazywana przed laty „grassa“, co znaczy
„gruba/tłusta”. Emilia-Romania specjalizuje się w cieście – również
słodkim, ale przede wszystkim makaronowym. Z tego regionu pochodzą
makarony z różnymi nadzieniami, w różnym rozmiarze i kształcie
(prawdopodobnie wszystkie, o które w pierwszym momencie przychodzą na
myśl: tortellini, tagliatelle, spaghetti, ravioli, gnocchetti, penne, lasagne itd.). Wyrabianie makaronu uchodzi tam za sztukę, podobnie jak dobieranie i przygotowywanie do niego sosów i dodatków.
Popularność
makaronu sprawia, że niewiele mówi się o innych produktach
Emilii-Romanii, a przecież powstają tam słynne oliwy, ocet i wina.
Lubisz mięsa? Z tego regionu pochodzi również szynka parmeńska i…
mortadela.
Kampania i Neapol
Kampania
jest regionem, z którego wywodzą się najsłynniejsze włoskie potrawy i
przysmaki: spaghetti, maccheroni czy pizza. W dużej części jest to
zasługa Wezuwiusza, ponieważ bardzo żyzne wulkaniczne gleby sprzyjają
uprawie pomidorów. Część z nich jest eksportowana, ale region
wyspecjalizował się również w ich przetwórstwie: konserwowaniu, suszeniu
czy przerabianiu owoców na sosy. A od sosu pomidorowego do spaghetti
już przecież tylko jeden krok…
Kampania to również ojczyzna mozzarelli. Tradycyjnie ser ten powinien powstawać z
mleka czarnych bawołów arni, jednak ze względu na popularność tego
przysmaku, współcześnie produkuje się go głównie z mleka krowiego. Będąc
w Kampanii, warto skosztować oryginalnego smaku.
Lacjum i Rzym
Rzym,
jak każda europejska stolica, ulegał dużym wpływom ludności napływowej z
innych części kraju oraz przybyszów z zagranicy (zwłaszcza
pielgrzymów). Dlatego właśnie tak trudno jest zazwyczaj odróżnić
prawdziwą kuchnię rzymską od tej, która w tym mieście zdobyła tylko
ogromną popularność.
Od
wieków ważnym składnikiem, wykorzystywanym przez rzymskie kucharki, są
podroby, które przygotowuje się na dziesiątki sposobów. Do rzymskich
specjałów należą również: spaghetti alla carbonara, gnocchi oraz owcze
sery pecorino romano i ricotta romana.
Mimo
wielu tradycyjnych pyszności, Rzym powinien się jednak przede wszystkim
kojarzyć z kawą, którą w domach pije się sporadycznie. Espresso, latte,
macchiato, cappuccino – prawdziwy rzymianin nie wyobraża sobie
rozpoczęcia dnia bez wypicia kawy w ulubionej kawiarni. Pamiętajmy
jednak, że kawę z mlekiem można pić tylko w godzinach śniadaniowych –
później takie połączenie jest uznawane za świętokradztwo.
Mówiąc
o rzymskiej kuchni, nie można zapomnieć o kulturze celebrowania
posiłków. Nigdy w pełni nie docenimy włoskiego jedzenia, jeśli nie
spróbujemy go podczas wielogodzinnej, niekończącej się kolacji w
kameralnej knajpce. Ucztowanie doprowadzono tam do mistrzostwa, a
restauratorzy zaakceptowali fakt, że danego wieczora przy stoliku
zazwyczaj usiądzie tylko jedna grupa osób. Przeciąganie posiłków, by
cieszyć się swoim towarzystwem i wyśmienitym jedzeniem, jest w jak
najlepszym guście.
Z ziemi włoskiej do Polski
Prawdziwą
kulinarną przygodę z kuchnią włoską można przeżyć również w Warszawie.
Bez potrzeby kupowania biletu i odbywania dalekich, zamorskich podróży.
Włoskich specjałów domowej roboty można skosztować w nowo powstałej
restauracji na warszawskiej Pradze. Włoska Knajpa, bo o niej mowa, to
miejsce, które przenosząc klimat rzymskich knajpek na polski grunt
rozbudza zmysły stołecznych smakoszy. Jeśli w natłoku pracy, spotkań
biznesowych, napiętych harmonogramów mamy ochotę na chwilę odprężenia
warto zajrzeć na ulicę Okrzei 13. W menu znajdziemy całe bogactwo
kulinarne współczesnych Włoch.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz